Postaw Na Zdrowie

Tania, czy lewoskrętna witamina C

 

> witamina C, co proponujesz,tylko jak bedzie bardzo drogo to  odpada.

No ale drogo to dla Ciebie ile?
Jest oczywistym, ze koncentraty roślinne witaminy C są ewidentnie droższe niż syntetyczne, przede wszystkim dlatego, że trzeba hodować określone rośliny, pielęgnować, je, zbierać owoce, przetwarzać i to w warunkach ekologicznych, czyli ze spełnieniem dodatkowych warunków. Potrzeba do tego oczywiście dużo odpowiednich ludzi, ziemi, wody, technologii, logistyki, itp. podczas gdy syntetyczny kwas askorbinowy może wyprodukować w domu przeciętny student chemii, czy farmacji. Natomiast stworzenie preparatu, który by naśladował to co w naturze i działał podobnie wymaga stosownej wiedzy, technologii i odpowiedniego zaplecza. To dlatego tak niewiele firm oferuje dobry suplement jakim jest lewoskrętna witamina c w tabletkach.

Efekty zażywania zwykłej, syntetycznej ma się tak samo jak koszty wytworzenia jednej do drugiej, a przez to by osiągać choćby zbliżone efekty witamina syntetyczną trzeba stosować jej dużo więcej, tzw. megadawki i pytanie czy organizm będzie tolerował, ale przede wszystkim, jako klient,  trzeba wydać wielokrotnie więcej pieniędzy by kupować te zwiększone dawki.

Dobry preparat lewoskrętnej witaminy C kosztuje ok. 80-90 zł. za 60 tabletek, a ich przyswajalność jest rzędu 90%. Natomiast 100 szt. "zwykłej" (lewo, -prawoskrętnej) syntetycznej witaminy C za ok. 15 zł. przy przyswajalności rzędu 7% to potrzeba 10-12 opakowań. Oznacza to, ze ta "tania" witamina c jest droższa od naturalnej i to o 100-200%.

Poza tym, na rynku jest wiele preparatów, które są promowane jako naturalne, bo dodano do nich flawonoidy, podczas gdy sama witamina C to zwykły, syntetyczny kwas askorbinowy. Można więc ewidentnie przepłacać kupując taką witaminę z acerolą, czy dziką różą sądząc, że otrzymujemy naturalną, lewoskrętną witaminę C.
Pełno takich produktów w początkowych wynikach wyszukiwania Google, w sklepach internetowych, w stoiskach dla sportowców, czy nawet w sklepach zielarskich. Pytanie o uczciwość sprzedawców, czy ich wiedzę w temacie pozostawiam twojej ocenie …

Czego nie rozumie ogromna większość nabywców witaminy C, a i niestety ogromna większość sprzedawców, tudzież doradców ("doradców"?) piszących artykuły i prowadzących blogi w Internecie?

Oni wprowadzają w błąd klientów i czytelników! Drugorzędną sprawą jest tu czy robią to z niewystarczającej wiedzy, czy też celowo manipulują ludźmi, których świadomość jest coraz większa i mam tu pewną satysfakcję, że do tego się przyczyniłem moją publikacją o witaminach i suplementach.

Ten podstawowy błąd polega na tym, że utożsamia się kwas L-askorbinowy z tym, że jest to lewoskrętna witamina C. TAK NIEKONIECZNIE MUSI BYĆ I ZWYKLE NIE JEST!

Jak więc to jest? Fakty jest takie, że są izomery kwasu askorbinowego typu L i D i ten drugi jest absolutnie nieaktywna biologicznie. Tak więc, ktoś kto przeczyta coś takiego choćby w Wikipedii,wywodzi wniosek, że kwas L-askorbinowy to lewoskrętna witamina c. To pomylenie pojęć, jakoże z tą lewoskrętnością to, możliwie najbardziej upraszczając,  chodzi o to w którą stronę jest skręcana polaryzacja światła.

Nie chcę się wdawać zbytnio w zawiłości tematu, bo zwykle użytkownikowi/klientowi nie jest to potrzebne, lecz aby nie dać się robić w konia i nie być wmanipulowanym trzeba rozumieć, że to NIE jest tak, że tylko naturalna (np. z owoców) witamina C jest lewoskrętna, a syntetyczna to prawoskrętna.

Witamina c naturalna jest zawsze lewoskrętna, natomiast syntetyczna może być zarówno prawo-lewo skrętna jak i lewoskrętna

Ta pierwsza to ponad 90% preparatów i i proszków witaminy c na rynku – po 50% izomerów lewo i prawoskrętnych, czyli "zwykła" syntetyczna witamina c i bez znaczenia, czy ów kwas askorbinowy zastał wyprodukowany w Chinach (sic!), czy w Polsce,

Natomiast tą drugą, lewoskrętną witaminę c potrafią wyprodukować tylko nieliczne firmy dysponujące stosowną technologią, doświadczeniem i zapleczem naukowym i produkcyjnym. Ich liczbę (tj, tych firm) można policzyć na palcach.

Co z tego wynika dla użytkownika, który niekoniecznie chce się wgłębiać w tajniki technologii i biochemii?

Niestety, przede wszystkim to, że w tej dziedzinie także jest pełno nieporozumień, niedoinformowania i niestety świadomej manipulacji. Jeśli bowiem wrzucisz w Google hasło "lewoskrętna witamina c" to (przynajmniej w czasie pisania niniejszego tekstu) znajdziesz wiele ofert sprzedaży i tekstów które właśnie wprowadzają w błąd w sposób, o którym napisałem powyżej. Wcale więc niełatwo rozpoznać się tym rozgardiaszu. Optymalne jest bowiem przyjmowanie preparatów z lewoskrętną witaminą c z połączeniu z roślinnymi bioflawonoidami.

Co więc zrobić?

Ponieważ wyjaśnienie tego wszystkiego przekracza nawet możliwości niniejszego bloga, a także dlatego, że ciągle otrzymuję tego typu zapytania i maile znudziło mi się ciągłe pisanie, czy mówienie o tym samym i dlatego stworzyłem kurs audio-wideo, który bardzo dokładnie omawia te kwestie i pokazuje konkretnie co, gdzie i jak. Po jego obejrzeniu będziesz mieć świetne rozeznanie tego co jest na rynku i łatwo rozróżnisz gdzie jest ta najlepsza, lewoskrętna witamina c i jak ją odróżnić od innych.


naturalna lewoskrętna witamina c

Ten artykuł znaleziono używając frazy:

  • witamina c lewoskrętna
  • lewoskrętna witamina c
  • witamina c lewoskrętna gdzie kupić
  • witamina c lewoskrętna w proszku
  • Krzysztof Abramek
  • witamina c lewoskrętna dla dzieci
  • witamina c do basenu
  • lewoskrętna witamina c preparaty
  • kwas askorbinowy lewoskrętny
  • witamina c prawoskrętna
Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Drukuj
  • PDF
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email

18 odpowiedzi na „Tania, czy lewoskrętna witamina C”

  • To w takim razie gdzie można kupić tę prawdziwą? Proszę o  adres, telefon? Chętnie skorzystam z info..
    Czyż  tak nie może być?

  • Piszesz : Dobry preparat naturalnej witaminy kosztuje ok. 80 zł. za 100 tabletek.
       Podaj a) Producenta  b) nazwę preparatu  c) miejsce zakupu
    pozdrawiam jtysz@wp.pl

  • Witam
    Trochę odświeżając wpis na blogu, Chciałbym zapytać o producenta tych witamin lewokrętnych i gdzie można takie dostać.  Oczywiście priv

  • Witam, czy mogłabym prosić o podanie informacji o tym gdzie można dostać lewoskrętny kwas L-askorbinowy? Oczywiście chodzi mi o nazwę preparatu i producenta. Skąd można mieć pewność, że w preparacie jest 100% lewoskrętnej witaminy C? Można to jakoś sprawdzić domowym sposobem?

  • Chętnie kupię  odpowiednią witaminę c, 80 zł to niedrogo. Poproszę o info na maila.

    • Aby wiedzieć jaka jest odpowiednia potrzebuje informacji typu: dla kogo to jest, kobieta/mężczyzna/dziecko, w jakim celu ma być stosowana, etc.
      Można oczywiście brać po prostu dobrą, sprawdzoną witaminę, krzywdy nie zrobi, coś pewnie pomoże, ale zdecydowanie lepiej jest gdy się dopasuje suplement do danego organizmu.

  • Jakie było mije rozczarowanie kiedy po zakuoieniu u pana informacji dotyczącej prwdziwej witaminy C, kiedy po przeczytanu stwierdziłam ,że powiela pan wiadomości zaczerpnięte z opracowań naukowych profesora J.Zięby. A cała sprawa sprowadza się do zareklamowania dość drogiej wiaminy firmy Amwey którą pan reprezentuje.
    Są inne bardzo dobre produkty viaminy C do których Pan widocznie nie ma dostępu albo nie ma w tym interesu.
    Jaet Pan bardzo sprytny. Kożystać z cudzej wiedzy i na tym zarabiać to nie lada pomysł.

    • 1. Jeśli chce się komuś dokopać (a właściwie, to DLACZEGO?), to należy najpierw sprawdzić FAKTY, bo:
      2. Wpis, który Pani komentuje powstał prawie 3 LATA PRZED PUBLIKACJĄ KSIĄŻKI Jerzego Zięby.
      3. Podobnie, mój kurs o witaminie C jest dostępny od 2011r, gdy jeszcze nie było w.w. książki.
      4. Nie mogłem więc powielać tego co jest w tej książce, ale skoro są, jak Pani twierdzi, głoszone i tam i tu te same treści to tylko podkreśla wiarygodność oby źródeł.
      5. Jerzy Zięba nie prowadzi badań i nie publikuje prac naukowych, a jedynie przywołuje stosowne publikacje badawcze.
      6. Jerzy Zięba nie jest profesorem, co zresztą absolutnie nie umniejsza w niczym jego zasług, ani wiedzy.
      7. „Sprawa”, czyli jak domniemywam mój kurs o witaminie, bo nie zostało to sformułowane, sprowadza się do omawiania i pokazywania przykładów przez grubo ponad godzinę co jest tylko marketingiem sprzedawców, jakie są manipulacje producentów/sprzedawców, jak nie dać się nabrać na sztuczki, aż do wskazania tego co uważam do dobre, optymalne i skuteczne, bo tego domagali się czytelnicy. Korespondenci wskazywali mi wielokrotnie (i słusznie), że nie wystarczy pokazywać co jest be, ale też gdzie szukać tego co jest dobre.
      8. Nie reprezentuję żadnej firmy, tylko siebie – swoją firmę, choć oczywiście korzystam z produktów i je rekomenduję, w tym właśnie witaminę C, bo jest faktycznie świetna.
      9. Coś co ma być dobre zwykle nie jest tanie, a jeśli ktoś chce oszczędzać na zdrowiu kierując się przy kupnie suplementów głównie ceną to znaczy, że niewiele zrozumiał z moich (i nie tylko wszak) artykułów, kursów, etc i może trzeba jeszcze to postudiować …
      10. Oczywiście, że są inne dobre preparaty witaminy C, tylko nie każdy wie które to są, jak stosować, w jakich dawkach i które kupować w jakich przypadkach aby nie płacić frycowego, a to niezwykle często ma miejsce.
      11. Zajmuję się suplementacją i witaminami od ponad 15 lat, sukcesywnie, na bieżąco śledzą ten rynek i jeśli do czegoś nie mam dostępu to tylko dlatego, że nie chcę i nie chcę mieć w tym interesu. Najczęściej jest tak, że to firmy, bądź ich przedstawiciele zwracają się do mnie aby promować ich produkty, pisać artykuły, czy je sprzedawać i najczęściej … odmawiam. Proszę zgadnąć dlaczego …
      12. Oczywiście, że korzystam z cudzej wiedzy i na tym zarabiam, bo z tego żyję. Tak samo zresztą jak przywoływany Jerzy Zięba, którego nota bene bardzo szanuję i wspieram jego działania. Z pewnością to nie gorszy sposób pozyskiwania dochodów niż siedzenie w biurze, czy sprzedawanie hamburgerów. Po to blisko 20 lat studiuję ten temat, praktykuję, używam produkty, zlecam badania, działam jako konsultant APW, porównuję, rozmawiam z lekarzami, dietetykami, biochemikami, z producentami, po to jeżdżę na kursy, kupuję publikacje, książki i opłacam serwisy tematyczne żeby tą wiedzę wdrażać, przekładać na praktykę, doradzać ludziom, którzy takiej wiedzy potrzebują, upowszechniać ją. Za pieniądze też.

      Niezależnie od Pani intencji, dziękuję za ten komentarz, bo dla mnie przynosi same korzyści: wpływa na SEO (marketerzy wiedzą o co chodzi), a ludziom, którzy podchodzą merytorycznie pozwoli mieć lepsze wyobrażenie o mnie, o tym czym się zajmuję i co mam do zaproponowania 

  • Wcześniej nie zwracałam uwagi na tę lewoskrętność, ale od kiedy zostałam mamą mam większą świadomość kupowania ; ) Mój Syn ma problemy z górnymi drogami oddechowymi i kupuję s*** baby z witaminą C również lewoskrętną) Generalnie dużo produktów kupuję z tą witaminą. Czy są jakieś owocowe nowości jeśli chodzi o dużą dawkę witaminy C?

    • Rzecz nie w nowościach, lecz odpowiednim doborze preparatu do potrzeb organizmu. Do celów profilaktycznych optymalne zwykle są preparaty pochodzenia naturalnego zawierające np. acerolę, czy dziką różę w małych dawkach a często, lub preparat z opóźnionym uwalnianiem witaminy przez kilka godzin. Trzeba jednak uważać i dobrze czytać skład, bo producenci tu też potrafią manipulować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *