Postaw Na Zdrowie

Składy suplementów

Największy problem jest zawsze z wyborem. Myślę, że jeżeli chcemy stosować parę suplementów powinniśmy poczytać ich składy aby odpowiednio je dobrać, aby ich składniki się nie nakładały

Niewątpliwie trzeba czytać skład wszelkich preparatów przed ich zakupem. Rzecz w tym, że samo to jeszcze nie jest wystarczające, jakoże po pierwsze producenci często stosują tu manipulacje i różne sztuczki marketingowe. Przykładowo podają: 200 mg asparaginian magnezu, sugerując, że zawartość magnezu wynosi 200 mg, podczas gdy samego magnezu jest np. 60 mg.

Po drugie, podają, np. chelat cynku.
Jaki chelat? Zależnie od tego jaki to może być świetna przyswajalność, lub całkiem kiepska
Chelat naturalny, czy "wymuszony" (syntetyczny – "powtykane" kawałki metalu co jest widoczne dopiero pod mikroskopem elektronowym, i który to "związek" jest praktycznie nie rozpoznawalny przez ludzki kod genetyczny)?

BTW. całkiem sporo firm/dystrybutorów głośno krzyczy, że ma produkty w postaci chelatów, zapominając, lub "zapominając", czy też po prostu nie mając świadomości, że takowe chelaty przynoszą głównie korzyść tym, którzy je sprzedają …

Po trzecie, nie każdej firmie można wierzyć. Tak jak i w przypadku wielu produktów spożywczych, niekoniecznie to co jest podane w składzie jest faktycznie w zawartości opakowania.

Po czwarte, dobre byłoby wiedzieć jaki jest rzeczywiście określony składnik, gdyż sama nazwa czy wzór chemiczny jeszcze nie wyjaśnia wszystkiego. Kwas askorbinowy z (chińskiej) fabryki i tenże pozyskany z dzikiej róży, czy aceroli to to samo tylko w nazwie. W praktyce suplementacyjnej  różnica jest ogromna.

Po piąte, w wielu przypadkach sam skład jest jaki jest, a ważniejsze są inne elementy.  W suplementach omega3 zwykle są EPA i DHEA, natomiast, co jest bardzo istotne, a zwykle nie podawane w opisie, to skąd pochodzą owe oleje: z przybrzeżnych hodowli w Bałtyku, gdzie woda nasycona jest wieloma toksynami, czy też z ryb złowionych w zimnych wodach oceanicznych.

CLA zawiera … CLA, a kluczem jakości jest to czystość surowca, a tego wszak nie ma w opisie zawartości suplementu.

 

Ale najważniejsze żeby dobrze dobrać sobie zestaw.

To oczywiście prawda. Natomiast w praktyce wcale nie jest tak łatwo właściwie dobrać zestaw preparatów, gdyż wymaga to sporo wiedzy o danym organiźmie, a kierowanie się tylko tzw. zaleceniami, normami wydawanymi przez szacowne instytuty jest niestety  "urawniłowką", a traktowanie każdego organizmu tak samo, bez uwzględniania indywidualności biologicznych, jest drogą na skróty, prowadzącą na manowce i wydawaniem niepotrzebnie pieniędzy.
Może być tak, że 300% "dawki" jest za mało, a w innym przypadku 100% jest za duże.
Stosowanie się wyłącznie do zaleceń producentów i tzw. norm to realizacja celów producentów i urzędów, a nie własnego zdrowia.
Jeżeli chce się dobrze dobrać suplementy to trzeba najpierw wystarczająco dużo dowiedzieć się o swoim orgniźmie.

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Drukuj
  • PDF
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email

4 odpowiedzi na „Składy suplementów”

  • Po drugie, podają, np. chelat cynku.
    Jaki chelat? Zależnie od tego jaki to może być świetna przyswajalność, lub całkiem kiepska
    Chelat naturalny, czy "wymuszony" (syntetyczny – "powtykane" kawałki metalu co jest widoczne dopiero pod mikroskopem elektronowym, i który to "związek" jest praktycznie nie rozpoznawalny przez ludzki kod genetyczny)?
    Prawde  mowiac, nie za bardzo rozumiem o co tu chodzi…

    • W uproszczeniu: chodzi o to, że niektórzy producenci stosują związki kwasów organicznych wytworzonych w naturze, lub potrafią wyprodukować taki związek naśladując naturę, a inni nie potrafią/nie chcą/mają to gdzieś i produkują coś co wprawdzie nazywają chelatami, lecz jeśli się temu dobrze przyjrzeć to okazuje się, że nie jest to związek chemiczny połączony wiązaniami atomowymi, lecz znajdujące się obok siebie cząsteczki metalu i czegoś jeszcze.
      Te pierwsze są organizm człowieka bez problemu akceptuje, przetwarza i wykorzystuje, a te drugie … powiedzmy nie za bardzo.

  • OK< ciagle nie rozumiem o czym piszesz. Czy mozesz mi wytlumaczyc jak ty to rozumiesz. Jedyna prosba, zostaw w spokoju polityke, wyjasnij mi ten koncept w sposob bardziej naukowy, bazujac na biochemii, a nie co ktos robi lub nie robi. Tego typu argumenty nic mi nie mowia.

    • Jaką politykę, gdzie tu widzisz u mnie politykę?
      Ten blog nie jest konceptem naukowym, lecz jest przeznaczony dla ludzi, którzy chcą dowiedzieć się coś więcej O PRAKTYCZNYCH aspektach witamin i suplementów. Tu nie ma i nie będzie dywagacji akademickich, lecz konkrety dla ludzi zainteresowanych poprawą zdrowia/profilaktyką w szczególności z zastosowaniem suplementów.

      Sorry, lecz mój blog to nie jest referat naukowy na temat biochemii i mój czas jest trochę za drogi by udzielać takich darmowych korepetycji. Jeśli ktoś chce zgłębiać temat to proponuję zacząć od Harpera – podręcznika biochemii dla studentów medycyny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *