Postaw Na Zdrowie

Witaminy

Witamina C lewoskrętna, czy syntetyczna?

lewoskrętna witamina c działa jak naturalna witamina c Czego jeszcze nie wiesz o syntetycznej witaminie C?

Właściwie to nie ma tygodnia, a czasem dnia, abym, głównie od czytelników mojej książki o witaminach,  nie otrzymywał pytań o preparaty witaminowe. Częste są  dywagacje za i przeciw syntetycznym witaminom, kwestie czy dany związek to jest lewoskrętna witamina c, czy jest przyswajalna w X, czy Y procentach, w jakim stopniu wykorzystywana biologicznie (nie mylić z przyswajalnością!), ile jest jej w moczu po spożyciu dużej dawki, itp. Zwykle przesłaniają one jedną, mało znaną cechę, którą ma współcześnie produkowana syntetyczna witamina C. Świadomość jej istnienia właściwie powinna przekreślać jakiekolwiek dyskusje, czy jest sens kupować/spożywać/przyjmować syntetyczny kwas askorbinowy, nawet jeśli przyjmuje się błędne założenie, że kwas L-askorbinowy to musi być lewoskrętna witamina c.

Rzecz w tym, że dzisiaj większość syntetycznej witaminy C jest produkowana z kukurydzy, bo jest to ogromne i tanie źródło do wykorzystania (w wielu krajach, w tym w USA produkcja kukurydzy jest dotowana przez rząd). No i co z tego?

Czytaj dalej

Ten artykuł znaleziono używając frazy:

  • witamina c lewoskrętna opinie
  • lewoskretna wit c
  • witamina lewoskrętna co to jest
  • co to jest witamina C lewoskrętną
  • witamina c lewoskrętna czym się różni od zwykłej wtaminy c
  • czy kwas askrobinowy jest naturalny
  • witamina c lewoskretna na co jest
  • co znaczy wit c lewoskretna
  • co to jest witamina c lewoskretna po
  • z czego powstaje kwas askorbinowy

Witamina C – poradnik

Kurs audio-wideo o witaminie C  Na rynku jest mnóstwo ofert  najpopularniejszej witaminy c, lecz równie dużo jest w tym temacie manipulacji, niedoinformowania i zwykłego wciskania niezorientowanym klientom zwykłego kwasu askorbinowego jako jakiejś specjalnej witaminy. Bardzo wiele jest suplementów, przy pomocy których sprzedawcy/producenci wprowadzają konsumentów w błąd, często życząc sobie niewspółmiernie dużo pieniędzy w stosunku do wartości preparatu.
 Dlatego stworzyłem poradnik – kurs audio-wideo, który wyjaśnia te zagadnienia i pokazuje różnice pomiędzy suplementami, w których jest naturalna lewoskrętna witamina c, oraz syntetyczna.

    Zamów już teraz ten poradnik, a za minutę możesz dowiedzieć się

          – Gdzie kupić bardzo tanio witaminę C
          – Jak odróżnić kiepską witaminę C od dobrej
          – Które suplementy to nie najlepszy wybór
          – Jakie preparaty lepiej omijać z daleka
          – W jaki sposób  producenci/sprzedawcy manipulują klientami, sprzedając zwykły kwas askorbinowy mówić/pisząc, iż jest to naturalna witamina C.

Zobacz już teraz jak tania, oraz jak dobra może być witamina c

.

Norma dzienna na witaminę C

witamina C Każdy kto choć trochę interesuje się witaminami, czy suplementacją zetknął się tzw. normami spożycia dziennego, min. dla witamin. Oczywiście takowe zostały ustalone także na, najbardziej chyba znaną, witaminę C. Wynosi ona średnio 60 mg, czy wg. niektórych innych źródeł 75 mg. Hm, zawsze się zastanawiam co to znaczy "średnio" i w jaki sposób jest to uśredniane. Pojęcie średnio zwykle kojarzy mi się z tym, że jeśli jedną nogę włożysz do wiadra z lodowatą wodą, a drugą nogę do wrzątku to średnio powinieneś czuć się dobrze

Powyższe informacje można znaleźć właściwie wszędzie, natomiast zupełną zasłonę spuszczono w kwestii tego, w jaki sposób ustalono owe normy. Większość osób, które o to zapytałem w olbrzymiej ilości przypadków przypuszczała, iż zostało przeprowadzone, zakrojone na szeroką skalę, długotrwałe badania naukowe, obejmujące liczną i zróżnicowaną grupę osób i norma 60 mg jest wynikiem tychże właśnie badań. Jest w tym nieco racji jakoże faktycznie badania zostały przeprowadzone. Rzecz tylko w tym, iż trwały one raptem kilka tygodni, porównano efekty podawania witaminy C kilku więźniom z grupą kontrolną innych więźniów i na tej podstawie stwierdzono, że podawanie 60 mg witaminy jest wystarczające dla zapobieżenia szkorbutowi, a więc taką właśnie dawkę należy rekomendować jako dzienna dawka i zostało to przyjęte jako dzienna norma zapotrzebowania na witaminę C.

Oczywiście można też znaleźć o wiele bardziej szczegółowe normy spożycia witaminy C poczynając od dzieci w wieku 1-3 lat (noworodkom więc jest zbędna?), poprzez zróżnicowanie dziewcząt i chłopców w różnym wieku,potem kobiety i mężczyźni wg. lat życia,  no i kobiety w ciąży, oraz karmiące także wg. wieku.

Zadziwia mnie dlaczego wiek właściwe jest niemal wyłącznym parametrem, od którego miałaby zleżeć dawka witaminy? Czy inne parametry można sobie odpuścić? Wg mnie wręcz przeciwnie!

Dawka powinna zależeć także, min. od:

  • rodzaju witaminy C – lewoskrętna (jak ta występująca w naturze) , czy prawoskrętna
  • diety
  • wagi
  • prowadzonego trybu życia
  • wysiłku fizycznego
  • poziomu stresu (rozumianego jako stres organizmu, nie tylko gdy cię ktoś zdenerwuje)
  • potencjalnego palenia papierosów (czynne/bierne)
  • stanu kolagenu, tkanki łącznej
  • ewentualnego zapalenia występującego w organiźmie
  • odporności organizmu

To oczywiście nie wszystkie elementy, lecz i tych nie biorą zwykle pod uwagę choćby lekarze, czy sprzedawcy suplementów. Człowiek bardzo skomplikowanym tworem, a niektórzy chcieliby jego funkcjonowanie sprowadzić do poziomu nauk ścisłych. Mądrzy ludzie jednak powinni, w moim mniemaniu, o prostu uczyć się tego co dla nich jest ważne i sprawdzać fakty.

 

Ten artykuł znaleziono używając frazy:

  • wit c lewoskrętna
  • ile witaminy c dziennie
  • dzienna dawka witaminy c
  • witamina c ile dziennie
  • witamina c lewoskrętna preparaty
  • dzienna dawka wit c
  • wit c dzienna dawka
  • ile vit c dla 7 latka
  • dzienne zalecenie spozyccia vitaminy c
  • norma spozycia witaminy c

Witaminy szkodzą? cz.4

Parę kolejnych "kwiatków" do kożucha w kwestii witamin i suplementacji.

Witaminy w tabletkach można łatwo przedawkować, o wiele łatwiej niż naturalne związki zawarte w pożywieniu.

Wcale nierzadko spotykam takie sformułowania, z których jednoznacznie wynika, że osoba pisząca je dzieli witaminy na naturalne – występujące w owocach, warzywach, etc. oraz na sztuczne, czyli wytworzone przemysłowo. Oznacza to, że nie zupełnie nie zna i/lub nie jest świadoma istnienia i funkcjonowania najlepszej części rynku suplementów, czyli suplementów pochodzenia naturalnego, w szczególności koncentratów roślinnych. Wg. mojego mniemania ktoś, kto używa takich teksów jest zupełnie nierozeznany w rynku suplementacyjnym i wypowiadania się się przez tego kogoś na ten temat jest … aby to powiedzieć bardzo delikatnie … mało kompetentne.

 

Kwasy omega-3 w zbyt dużej dawce powodują krwawienia z nosa i dziąseł oraz nudności

Klasyczny przykład manipulacji, lub powtarzania czegoś co się gdzieś słyszało, ale nie za bardzo wiadomo o co tak naprawdę chodzi.

Rzeczywiście, suplementy omega3 rozrzedzają krew i to teoretycznie może powodować krwawienia w określonych przypadkach. Należy więc uważać jeśli przyjmuje się jednocześnie, np. leki powodujące rozrzedzenie krwi, czy też dodatkowo przyjmuje się istotne ilości (trzeba wiedzieć ile to jest) innych preparatów, które działają podobnie.

Ja przyjmuję 4-6 kapsułek omegi3 dziennie i nigdy nie zaobserwowałem wspomnianych problemów, ani też żaden z klientów nigdy nie skarżył się na tego typu problemy.

 

Warto zapamiętać jedną zasadę: po witaminy w tabletkach sięgamy tylko w wyjątkowych sytuacjach.

 

Także częste sformułowania w ustach/piórach/palcach ludzi będących kompletnymi ignorantami (absolutnie nie waham się użyć tego sformułowania!) w temacie witamin i suplementacji. Ktokolwiek widział trochę wyników analizy pierwiastkowej studiował nieco literatury w odnośnym temacie, PRAKTYKOWAŁ SUPLEMENTACJĘ, współpracował z innymi kompetentnymi osobami w tym temacie, prześledził wyniki badań naukowych. ma własne doświadczenia to nigdy nie będzie wypisywał takich … tekstów. Chyba, że w jego interesie jest by ludzie nie dostarczali do swojego organizmu tego co jest mu potrzebne …

Ten artykuł znaleziono używając frazy:

  • czy witamina c rozrzedza krew
  • witamina c rozrzedzenie krwi
  • co najlepiej rozrzedza krew
  • produkty rozzedzajace krew

Witaminy szkodzą? cz.3

Czy rzeczywiście witaminy szkodzą? Czym jeszcze nas straszą w kwestii witamin?

Weźmy kilka konkretnych przykładów:

Witamina C Ilość zalecana nie przekracza 75 mg dziennie. Przedawkowanie może spowodować biegunkę i sprzyja stworzeniu się kamienia nerkowego.

Prawie prawda …

"Zapomniano" tylko dodać, ze takowe skutki przedwkowania mogą dotyczyć tzw. megadawek, czyli w ilościach rzędu kilkunastu/kilkudziesięciu gramów, czyli przekraczające 100, 200, czy 500 razy sugerowane dawki.

 

Kwas nikotynowy. Też należy do witamin. 50-krotne przedawkowanie obciąża krążenie krwi, występuje zaczerwienienie skóry, co jest wysoce niewskazane.

Chętnie zapoznam się z możliwościami przyjęcia witaminy PP w ilościach gramowych, bo dotychczas nie nigdzie nie spotkałem się taką możliwością, poza ewentualnymi przypadkami klinicznymi, ale to przecież zupełnie inna bajka.

 

Witamina E Dzienne zapotrzebowanie maksymalnie 5 mg. W następstwie przedawkowania występują bóle mięśni oraz zaburzenia w systemie trawienia.

Jeśli tylko ktoś jest gotów za to zapłacić to gotów jestem podjąć się przyjęcia dawki 100 większej?

 

Witamina B6. Jeśli podwyższamy dzienną dawkę nad 1,8 mg, może nastąpić "awaria" w funkcjach systemu nerwowego.

Zadziwiające, szczególnie że osoby spożywające dużo białka mają często istotne niedobory tej witaminy (jak zresztą i innych grupy B), a u sportowców stosuje się dawki 4- mg. Żyją i zwykle miewają się dobrze.

 

Beta-caroten (Jest to wariant witaminy A.) Dzienna dawka 2,4 mg, natomiast przy zwiększeniu tej ilości do organizmu może spowodować żółknięcie skóry.

Od kiedy to zażółcenie skóry jest problemem zdrowotnym? Szczególnie że nierzadko betakaroten jest stosowany celowo do zabarwienia skóry do celów estetycznych, zamiast np. spalania skóry w solarium. Inna sprawa, ze osobiście do takich celów stosowałbym wyłącznie betakaroten naturalny.

 


Witamina D Dozwolona dzienna dawka nie większa niż 5 mikrogram (uwaga: nie mg!) W przypadku przedawkowania podwyższa się poziom wapnia we krwi i może nastąpić deformacja kości

To ciekawe, jakoże dzienna zalecana dawka witaminy D wynosi 1/25 tego co nasz organizm wytwarza podczas niezbyt długiego opalania (witamina D wytwarza się w skórze pod wpływem promieni słonecznych, choć musi jeszcze przejść przez wątrobę).

 

To tylko kilka przykładów naciągania faktów. Tak w ogóle to nie ma ich aż nazbyt wiele jakoże dość trudno zaprzeczać faktom. Witaminy są wszak niezbędne do życia i zdrowia i co niektórzy usiłują jedyni manipulować tymi faktami. Dasz się?

 

Witaminy szkodzą? cz.2

Czy witaminy szkodzą? "Niby eksperci" usiłujący straszyć społeczeństwo witaminami i suplementami często przywołują potencjalne szkody jakie mogą spowodować witaminy rozpuszczalne w tłuszczach.  Oczywiście, ze takowe sytuacje mogą mieć miejsce, lecz są to bardzo rzadkie przypadki.

Ile razy widziałeś w telewizji doniesienia o tym, że hospitalizowano X osób z powodu przedawkowania witaminy A (E, D)?

Może chociaż jeden raz?

Oznacza to nic innego niż to, że problem jest marginalny. Może się oczywiście zdarzyć, że takie coś ma miejsce, jekoże ignorancja, a wręcz głupota ludzka ponoć nie ma granic.

Dla ciebie, jeśli przyjmujesz suplementy diety, czy też preparaty zalecone przez lekarza ryzyko z powodu przedawkowania witamin, także tych rozpuszczalnych w tłuszczach oscyluje w granicach zera. Gdzie jest ono większe? Przede wszystkim tam, gdzie ma miejsce przyjmowanie witamin syntetycznych. Te bowiem, jako składniki gorzej przyswajalne wymagają większych dawek i takie działania są podejmowane przy niektórych "doradców", czy też osoby eksperymentujące na własnym organiźmie. O tym jaki to będzie miało skutek decyduje w znacznym stopniu dieta. Jest to zaś czynnik często wręcz pomijany przy sprzedaży/rekomendacji witamin, albo przynajmniej niedostatecznie brany pod uwagę. Natomiast powinno się bezwzględnie brać pod uwagę ilość tłuszczy spożywanych przez daną osobę suplementującą się witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach.

Stosowanie suplementów naturalnych w zasadzie rozwiązuje problem ewentualnej szkodliwości witamin typu A, E,D, K. W każdym razie zajmuję się kwestiami związanymi z witaminami i s suplementami od dość dawna i nie słyszałem przez te kilkanaście lat o takim przypadku.

Ponoć nadmiar witaminy A może spowodować ból głowy, nudności, biegunkę, suchość i świąd skóry, wypadanie włosów i utratę apetytu. Tak twierdzą co niektórzy powtarzając za …  no właśnie brak źródeł. Przed wszystkim zaś nie podają dawki i warunków przyjmowania, a więc takie stwierdzenia nie mogą być uprawnione – to tylko ogólniki niczym niepoparte. Dla jakiegokolwiek uwiarygodnienia należałoby podawać jakieś istotne dane: wielkość dawki, czas przyjmowania, formę stosowanej witaminy, wagę, wiek, stosowaną dietę – ilość spożywanych tłuszczy.

Znane są natomiast badania naukowe, oraz praktyczne przypadki udowadniające, że np. nie tylko syntetyczna witamina A (retinol) w zbyt dużych dawkach może szkodzić (wątrobie), lecz także syntetyczny betakaroten, który organizm przetwarza (częściowo) na witaminę A.

Prowadzono badania nad witaminą E i okazało się,ze jest ona nieszkodliwa w bardzo dużych dawkach w stosunku do zalecanych. nawet kilkudziesięciokrotne przekroczeni dawek sugerowanych syntetycznej witaminy E nie powodowało problemów. należałoby domniemywać, że w przypadku naturalnej witaminy E jest to jeszcze bardziej bezpieczne i w jeszcze większych dawkach.

Znam natomiast przypadki podawania zbyt dużych dawek witaminy D, głównie u dzieci, lecz jest to zwykle wynikiem zleceń lekarskich, więc zostawmy to etyce i metodyce medycznej.

Reasumując:

W typowo stosowanych dawkach (muli)witamin, nawet ich wielokrotne przekroczenie nie stanowi ryzyka związanego z przedawkowaniem.

Ten artykuł znaleziono używając frazy:

  • czy witaminy szkodza watrobie

Witaminy szkodzą? cz.1

Witaminy szkodzą? Coraz częściej można usłyszeć/zobaczyć/przeczytać, oczywiście internetu nie wyłączając, jakoby przeróżne witaminy były szkodliwe.  Spróbujmy się więc temu przyjrzeć nieco dokładniej.

Po pierwsze, primo, popatrzmy kto pisze takie teksty, kto kryje się za takimi sformułowaniami?

Wystarczy zwykle popatrzeć na samą górę artykułu, lub na sam dół. gdzie najczęściej autorzy zamieszczają swoje imię i nazwisko, tudzież ewentualne dodatkowe informacje o sobie. Cóż widzimy w podpisie artykułów o szkodliwości witamin? Nader często nikt się nie popisuje pod takowym tekstem. Zastanawiające? Zapewne!

Dlaczego więc tak się dzieje? Ponieważ najczęściej treść jest powieleniem/skrótem/swobodną interpretacją innego artykułu, a ten znajduje się tam gdzie jest jakoże tego typu treści są porządane w danym portalu/gazecie/poradniku, etc.

Kto więc pisze pierwotne artykułu , z których później inni ściągają? Najczęściej lekarze/dietetycy, którzy za określone pieniądze, lub korzyści są gotowi podpisać się pod takowym artykułem. Czy to znaczy, że oni po prostu "szmacą się" sprzedając zleceniodawcom? Niektórzy zapewne, inni po prostu wierzą, że tak jest, bo nie zadadzą sobie trudu by sprawdzić samemu, a wszak kłamstwo (manipulacja) powtórzone sto razy staje się prawdą.

Komu natomiast więc zależy na tym, by takie treści były upubliczniane, by jak najwięcej ludzi było zarzucanych i to często, z różnych źródeł takowymi tekstami?

Ano przede wszystkim tym, którym biznes psuje dobre zdrowie ludzi, tym którzy zarabiają wtedy (i tylko wtedy), gdy ludzie chorują. Matka natura bowiem nie tworzy czegoś co jest wzajemnie ze sobą sprzeczne.

Czasem natomiast bzdury piszą, ci którym akurat tego typu treści jest potrzebna by lepiej wypozycjonować sewis internetowy w Google (content is king) i nie przyjmą się oni zbytnio wartością merytoryczną. Sprzedają np. suplementy i traktują to tak samo jakby oferowali papier, drewno, czy stal. Nie specjalnie ważne dla nich jest to, że witaminy i inne suplementy mają bezpośredni wpływ na ludzkie zdrowie.

 

Witamina C dla skóry

Co czyni dobrego witamina C dla naszej skóry?
Przede wszystkim wraz z witaminą E stanowią parę doskonałych antyutleniaczy, które chronią skórę przed wolnymi rodnikami powodującymi starzenie. Wolne rodniki to niezwykle aktywne cząsteczki chemiczne, które atakują prawie wszystkie składniki żywych tkanek. W przypadku komórek skóry rodniki te niszczą lipidy warstwy rogowej naskórka oraz błony komórkowe. Atakują kolagen, elastynę, a także kwasy nukleinowe odpowiedzialne za wzrost i odnowę komórek. W dużej mierze odpowiedzialność za powstawanie wolnych rodników w skórze ponoszą m.in. zanieczyszczone spalinami i toksynami powietrze oraz promieniowanie ultrafioletowe. Czynniki zewnętrzne są aż w 70 % przyczyną starzenia się skóry, pozostałe 30 % przypada na indywidualne skłonności genetyczne każdej z kobiet. Z tego powodu już 20-latka potrzebuje w walce o młody wygląd wsparcia z zewnątrz.